sobota, 22 sierpnia 2015

Rozdział 5


Hermiona powoli podeszła do drzwi i zapukała. Po chwili drzwi otworzyły się a w nich stanął Draco Malfoy.
- Cześć, wejdź - powiedział i odsunął się by ją przepuścić. Hermiona niechętnie weszła. W środku było ciepło i przytulnie - Usiądź - wskazał na jeden z foteli stojących obok kominka. Tak też zrobiła. On usiadł na drugim fotelu na przeciwko niej - Chcesz coś do picia? - zapytał
- Nie, dzięki.  
- Nie jesteś głodna? 
- Draco, nie przyszłam tu jeść - widać było, że Draco się denerwuje.
- No tak. Wybacz Hermiono, ale muszę zapytać,  bo od dłuższego czasu nie daje mi to spokoju. Czy ty i ten Weasley jesteście dalej razem? - Hermiona była zdziwiona tym pytaniem. Myślała, że wie,  że zerwali cztery lata temu.
- Nie. Rozstaliśmy się kilka lat temu. Uznaliśmy, że tak będzie lepiej - Draco odetchnął z ulgą.
- Lepiej dla kogo?
- Dla nas obojga. Co to za pytania?
- Przepraszam. Po prostu go nie lubię - skrzywił się
- Mnie też nie lubiłeś. Skąd ta nagła zmiana?
- Nie wiem, naprawdę.  Nie planowałem tego, że się w tobie zakocham - Hermiona nie wiedziała co odpowiedzieć - Czy nie moglibyśmy spróbować, no wiesz... być razem?
- Draco ja... ja nie wiem. Nic już nie rozumiem.  Jeszcze nie tak dawno nazwałeś mnie szlamą, a dziś chcesz ze mną być?
- Przepraszam cię za tamto. Naprawdę żałuję, że to powiedziałem - Hermiona nagle poczuła, że chciałaby  z nim być,  zestarzeć się i umrzeć.  Że chciałaby z nim być już zawsze. Tylko być z człowiekiem który tak ranił ją i jej przyjaciół? - Hermiono, jeżeli powiesz teraz, że nic do mnie czujesz, dam ci spokój,  tylko mi to powiedz - odezwał się po chwili. Ale Hermiona milczała - A więc jednak? Jednak coś do mnie czujesz?
- Tak - tylko tyle była w stanie z siebie wydusić.  Oboje na siebie spojrzeli. Draco wstał i podszedł do fotela na którym siedziała.  Nachylił się i pocałował ją.  Najpierw delikatnie, a później namiętnie.  Oboje poczuli, że cały świat przestał istnieć.  Dla niego istniała tylko ona. Dla niej istniał tylko on.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz