poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Rozdział 8

Kolacja minęła szybko. Ron wstał
- Idziesz Hermiono?
- Nie, idź, chcę porozmawiać z Draco
- Z Malfoyem? O czym?
- Po prostu chcę, nie musisz wiedzieć o czym
- Wiesz co Hermiono? Kiedyś mówiliśmy sobie wszystko.
- Ron, proszę cię.  Tego na razie ci nie mogę powiedzieć.  Odpuść, proszę, dowiesz się ale nie teraz.
- Niech ci będzie.  Na razie - Ron wyszedł z Wielkiej Sali. Hermiona sama nie wiedziała o czym chce porozmawiać z Draco, może po prostu tego potrzebowała? Siedziała tak jakiś czas zastanawiając się co powiedzieć.  Jednak to Draco podszedł do niej.
- Hej, czemu siedzisz tu tak sama? - zapytał. 
- Tak sobie.  Powiedz mi, co to było?  To z Ronem? - Draco milczał chwilę
- Ja... On...  Trzymaliście się za ręce, ja nie wiem... Chyba byłem zazdrosny - przyznał
- Zazdrosny? Żartujesz?
- Nie - Hermiona wzieła go za rękę
- Nie masz powodów do zazdrości - powiedziała - Zaufaj mi
- Ufam ci i kocham cię - wyszeptał i pocałował ją w szyję.
- Ja ciebie też
- Czy nie możemy powiedzieć innym o nas? Musimy się ukrywać?
- Harry i Ron mnie znienawidzą
- Są twoimi przyjaciółmi, kochają cię mimo wszystko - Draco musnął ustami policzek Hermiony. Ona objęła go rękoma i zaczęli się całować.
- Powinnam im powiedzieć  prawda? - spytała pomiędzy pocałunkami. Draco odsunął się, ale tylko na tyle, żeby spojrzeć jej w oczy.
- Powinnaś. Jeśli są twoimi przyjaciółmi, zrozumieją. Nie masz się czym martwić kochana - pocałował ją delikatnie - A teraz, powinniśmy iść. Chyba nie chcemy, żeby nas ktoś nakrył? - Hermiona kiwnęła głową. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz